wtorek, 28 sierpnia 2012

"Pasja według św. Hanki"


            Nie trzeba zdradzać ani być zdradzaną, aby o zdradzie myśleć. Czasami wystarczy pofantazjować, porozmyślać, poobserwować ludzi. Marzyć o gorącym romansie może każdy, jednak niektórzy robią krok w przód i wtedy wszystko się zmienia.
            „Pasja według św. Hanki” Anny Janko z pozoru porusza banalny i oklepany temat. Ot, prawie czterdziestoletnia kobieta, mężatka z dwójką dzieci, marzy o miłosnych uniesieniach, porywach sercach, aż wreszcie zaczyna prowadzić podwójne życie. Jednak Janko opisuje to bardzo poetycko, nazywa uczucia, które ciężko nazwać. Pokazuje kobietę, którą dręczą sprzeczności, ambiwalentne uczucia, która zbliża się do momentu podjęcia ostatecznej decyzji.
            Tę książkę czyta się jednym tchem. Po jej skończeniu budzą się w człowieku głęboko skrywane myśli, namiętności. Dlatego nie ma sensu, abym rozwlekle rozpisywała się na jej temat, warto po nią sięgnąć, aby z samym sobą skonfrontować pewne uczucia. Moja przyjaciółka pożyczyła mi tę książkę mówiąc, że pod większością słów może się podpisać własnoręcznie. No to jest nas już dwie. 





Anna Janko, "Pasja według św. Hanki", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012.

3 komentarze:

Karobilla pisze...

O to to to to to... że zacytuję Fredrę:-D

Aśka pisze...

Mam nadzieję, że Twój opis i opinia na temat "Pasji.." potwierdzają fakt, że nie każda tzw. babska książka musi być durnym harlequinem :)

Leśna czytelnia pisze...

Ta zdecydowanie nie jest!