piątek, 15 lipca 2016

Cień eunucha



Kiedy krytyk odwraca się, widzi za sobą cień eunucha. […] Kto chciałby być krytykiem, gdyby mógł być pisarzem?

     No właśnie, kto? Na pewno nie zakochany w muzyce, dźwiękach skrzypiec, miłośnik kameralnych koncertów, który pracuje jako dziennikarz w czasopiśmie Czasopismo. Miguel Gensana jest pięćdziesięcioletnią gwiazdą działu kultury z niespełnionymi ambicjami i aspiracjami. Okoliczności sprawiły, że w restauracji „Czerwony Dąb” musi zmierzyć się z demonami przeszłości, historią rodziny, cieniem wielkiej miłości, sekretami skrywanymi na dnie duszy i z samym sobą.

Czasami się zastanawiam, jak ściany naszego domu wytrzymują tyle śmierci, tyle cierpienia i tak niewiele radości, bo mam wrażenie, że jeśli chodzi o szczęście, takie prawdziwe, niewiele go zaznaliśmy w domu Gensana.

     Cień eunucha to historia wielopokoleniowej katalońskiej rodziny zajmującej się włókiennictwem, którą poznajemy dzięki opowieściom prowadzonym przez dwóch narratorów - Miguela Metafizycznego Krótkowidza i wujka Maurycego bez Ziemi. Z ich wspomnień i sekretów wyłania się Prawdziwe, Nieznane i Pewne Drzewo Genealogiczne Rodziny Gensanów. Poznajemy historię Wielkich Rozczarowań, ucieczek, zawiłych losów członków rodu, spadkobierców krwi i pamięci. W tle tych opowieści toczy się burzliwa historia Hiszpanii. Cabré wraca do ostatnich lat dyktatury Francisco Franco, a jego bohater, Miguel, działający w konspiracji pod pseudonimem Simó, wspomina czasy partyzantki.  Jedno wspomnienie przywołuje kolejne – okres studencki, przyjaźń z Bolósem i Rovirą, małżeństwo z Gemmą. Przywoływanie kolejnych osób i wydarzeń uświadamia mu, że w jego życiu tylko jedna rzecz jest stała – muzyka.

Kwartet smyczkowy, trio fortepianowe, kwintet są dla muzyki tym, czym poezja dla literatury: samym sednem nieobciążonym treścią, podstawą, jądrem.

     Miguel Gensana jest melomanem wychowanym przy dźwiękach Mompou i Chopina. W dorosłym życiu muzykę wywyższał nad inne dziedziny sztuki, zdeterminowany i zawzięty był w stanie przekonać redaktora naczelnego do stworzenia cyklu poświęconego najwybitniejszym artystom. Muzyka towarzyszyła mu w życiu zawodowym i prywatnym, jej tempo wyznaczało rytm jego emocjom, słowom i myślom.
     Podobnie jak w życiu Miguela, tak jak i dla Cabré muzyka jest niezwykle cenna, w swoich powieściach czyni ją równorzędnym bohaterem. Na kartach Cienia eunucha przewijają się takie nazwiska jak Schubert, Schumann, Szostakiewicz, Brahms, a kolejne części powieści zatytułowane są muzycznymi terminami. Jednak to, co autor zrobił z formą powieści, dla znawców muzyki jest prawdziwym smaczkiem, a dla czytelników przejawem literackiego olśnienia. Mianowicie treść Cienia eunucha  została wpisana w strukturę konkretnego utworu muzycznego – Koncert skrzypcowy Albana Berga. Wyobraźcie sobie, że katalońska muzykolożka Albada Olaya Tubau dokonała dogłębnej muzycznej analizy porównawczej powieści z przywołanym koncertem.
     Cień eunucha to misterna powieść, która wymaga ogromnej koncentracji, by nadążyć za postaciami mającymi po kilkanaście przydomków, zmienną narracją, dialogami teleskopowymi i móc poddać się zaburzonemu poczuciu czasu i przestrzeni. To powieść, której pierwsze strony mogą wywołać frustrację, ale wejście w tę stylistykę, wielopoziomową i wielowątkową historię, sprawia, że powieść staje się wyzwaniem, które chce się nie tylko podjąć, ale i ukończyć. 


Brak komentarzy: