Mariusz
Trynkiewicz – człowiek, który napawa wstrętem, budzi odrazę, a który dzięki
ogłoszonej amnestii uniknął kary śmierci. W 2014 roku cała Polska ponownie
wstrzymała oddech, bo „szatan z Piotrkowa” skończył odsiadywać
dwudziestopięcioletni wyrok. Jednak na mocy tzw. ustawy o bestiach, sąd
podtrzymał wniosek o odizolowaniu Trynkiewicza, który trafił do Gostynina, ośrodka
z którego, miejmy nadzieję, tacy jak on nigdy nie wyjdą.
W
lipcu 1988 roku mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego wstrząsnęło makabryczne
odkrycie – w lesie znaleziono spalone i ułożone w trójkąt ciała trzech
chłopców. Później jak się okazało byli to zaginieni nastolatkowie - Tomasz Łojek
(11 l.), Artur Kawczyński (12 l.) i Krzysztof Kaczmarek (12 l.). Chłopcy
zostali brutalnie zamordowani przez nauczyciela wychowania fizycznego w jego
mieszkaniu. Dlaczego? Czy dokonał tego sam? Czy ich śmierć miała związek z
popularnym wtedy w pewnych kręgach satanizmem? Dlaczego chłopcom, mimo ich
młodzieńczej tężyzny, nie udało się obronić i uciec?
Po
trzydziestu latach od tych makabrycznych wydarzeń Ewa Żarska szuka odpowiedzi
na te i inne pytania w swoim reportażu „Łowca. Sprawa Trynkiewicza”. Postanawia
jeszcze raz przejrzeć akta sprawy, przeanalizować zeznania świadków,
porozmawiać zarówno z tymi, którzy byli zaangażowani w rozwikłanie tej
drastycznej zbrodni jak i z tymi, których tragedia dotknęła bezpośrednio.
Reportaż podzielony jest na dwie części, z których pierwsza jest odtworzeniem
nie tyle samej zbrodni, ile śledztwa i procesu. Sam proces zaliczany jest do
jednego z najgłośniejszych w historii polskiego sądownictwa, choćby z tego
powodu, że w trakcie jego trwania okazało się, że Trynkiewicz ma na sumieniu
jeszcze jednego chłopca – trzynastoletniego Wojciecha Pryczka, którego
molestował, następnie zabił, a ciało zakopał w lesie.
Druga
część „Łowcy” to kilka krótkich rozmów przeprowadzonych przez dziennikarkę.
Wśród jej rozmówców znaleźli się Janusz Sielski, milicjant prowadzący sprawę
morderstwa trzech chłopców, Grzegorz Gałasiński, jedyny fotoreporter obecny
(fakt, że z przypadku) podczas wizji lokalnej w miejscu spalenia ciał
nastolatków, chcący pozostać anonimowym policjant, który odpowiadał za
zabezpieczenie Piotrkowa Trybunalskiego na czas wyjścia z więzienia
Trynkiewicza, Robert Łojek, brat jednej z ofiar oraz Urszula Trynkiewicz, matka
bestii. Największą nieobecną w tych rozmowach jest Tamara, od 2015 roku żona
Trynkiewicza.
Reportaż
Żarskiej dla osób, które sprawę bestii z Piotrkowa kojarzą „jedynie” z
morderstwem trzech chłopców, może stanowić dobre uzupełnienie. Jednak w moim
odczuciu, mimo że został on poświęcony wciąż tak gorącemu i kontrowersyjnemu
tematowi, sam nie wzbudza takich emocji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz